Zabezpieczony: 161

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Opublikowano Bez kategorii | Wprowadź swoje hasło, aby zobaczyć komentarze.

Zabezpieczony: 159

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Opublikowano Bez kategorii | Wprowadź swoje hasło, aby zobaczyć komentarze.

Zabezpieczony: 156

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Opublikowano Bez kategorii | Wprowadź swoje hasło, aby zobaczyć komentarze.

155

Posypałam się. Znowu. I w moim secu jest ruina. Bałagan. i tyle ton rozpaczy. Tyle krzyku i bólu… I to sie zawsze uruchamia wtedy jak spotyka mnie wydarzenie, w którym on miał być .. Odremonowałam sobie pokój… I tak mnie to boli ze miałam spędzać ten czas tutaj z nim. On miał być obecny. Miał się tutaj budzić.   A odszedł. Miał być zawsze. Mówił że nigdy mnie nie opuści. A nie ma go w tych momentach naprawde dla mnie ważnych. Nie było go jak przyjechała moja rodzina z Kotkowa, która tak bardzo chciała go poznać… Nie było go przy śmierci Dawida… Nie było go jak zostałam tak oszukana przez pana Gintra… Nie było go w smutku… I nie było go też w szczęściu.. Gdy urządziłam sobie pokoje i chciałam z nim się nimi cieszyć.

I najchętniej ominęłabym wszystkie takie chwile… takie ważne chwile w których on miał być… bo wtedy to najbardziej boli… jego brak… i te dni w ktorych sie na nowo sypie…

I boli mnie to ze za tydzien bede sie musiec z tym zmierzyć… tak bardzo nie chcialam isc na te urodziny babci… i bylo to juz dogadane, ustalone… i nagle mama mnie zaczela szantazowac emocjonalnie… najpierw drobnymi słowami ” babci bedzie przykro.. jej jest bardzo przykro” .. i ze do domu starców jezdze, a babci nie odwiedzam… a potem jak mimo wszystko twardo stalam przy swoim ze nie chce tam isc .. to zaczal sie juz ostry szantaz i wymuszanie… ze przestane nalezec do rodziny… ze jak babcia umrze to nie mam nawet przychodzic na pogrzeb… bo przychodza wszyscy oprocz mnie…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Zabezpieczony: 154

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Opublikowano Bez kategorii | Wprowadź swoje hasło, aby zobaczyć komentarze.

Zabezpieczony: 153

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Opublikowano Bez kategorii | Wprowadź swoje hasło, aby zobaczyć komentarze.

Zabezpieczony: 152

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Opublikowano Bez kategorii | Wprowadź swoje hasło, aby zobaczyć komentarze.

Zabezpieczony: 151

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Opublikowano Bez kategorii | Wprowadź swoje hasło, aby zobaczyć komentarze.

150

Psychicznie znowu się posypałam. A szło mi tak dobrze, wydawało mi się że jestem już ustawiona ” do pionu” i mam wszystko poukładane. A to dlatego ze tak bardzo mi na nim zależy. Wciąż zależy. Miałam już wszystko poukładane, jego odejście, sprawy związane z przebaczeniem i byłam w tym wszystkim tak bardzo silna, tak bardzo dzielna.. I go puściłam… emocjonalnie go puściłam.. i podchodziłam do wszystiego tak bardzo racjonalnie…. i nie chciałam z nim gadać, spotkać się… umiałam pokonać ten ból… a teraz znowu spadam… wystarczyło że on napisał, raz zapłakał i trochę się postarał aby wszystko do mnie wróciło… a potem znowu odszedł… zostawiając mnie z niczym…odbierając mi to co było dla mnie najważniejsze…

i zostawił mnie samą w tym chaosie.. zagubioną w tym wszystkim.. i znowu jestem emocjonalnym wrakiem, znowu cierpie…

boli mnie ze minelo tyle czasu, ze to co sie dzieje jest prawdziwe, jest bezpowrotne… ze to wszystko wrociło, wróciło to cierpienie wrócił chaos… i ja znowu czuje sie jak slepiec który bładzi… a on jest znowu nieczuły, żyje sobie swoim życiem, swoimi sprawami…

a ja zostałam sama..z tym bólem, z tym cierpieniem…

a byłam taka silna i to wszystko padło.. ja upadłam…po raz kolejny żyłam na kolanach…

I tak mnie to boli, ze minelo tyle czasu, a on potrafi zyc beze mnie… ze on naprawde odszedl, ze to nie jest zwykly kryzys… ze on odszedł..

i ze on odszedł świadomie… świadomie przekreślił coś co miało dla mnie taką wartość… co było dla mnie najważniejsze..

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Zabezpieczony: 149

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Opublikowano Bez kategorii | Wprowadź swoje hasło, aby zobaczyć komentarze.